Nikomu się nie śniło

z materiałów wydawcy:

Jak wybrać temat opowieści, jak dobierać słowa, jakich stworzyć bohaterów? Wyobraź sobie, że masz napisać historię złożoną z konkretnych słów, z konkretnych zdań, a może nawet z konkretnymi postaciami. Brzmi jak wyzwanie, prawda?

Efektem takiego eksperymentu jest antologia opowiadań „Nikomu się nie śniło”. Kilkanaście tekstów. Zupełnie nietuzinkowe historie. Różnorodność wrażliwości autorskiej i stylów pisarskich. I jeden zamiar – opowiedzieć o czymś, co nie przyśniło się jeszcze nikomu.

Kupując tę książkę, wspierasz Fundację Światło, która pomaga osobom wybudzonym ze śpiączki zacząć żyć na nowo.

Więcej informacji o projekcie znajdziecie na stronie  www.wykupslowo.wordpress.com

RECENZJE

Toruń, choć bardzo epizodycznie, pojawia się też w opowiadaniu Roberta Małeckiego „Pustka”. Ten Autor dał nam się poznać pod koniec 2016 r. doskonałym debiutem „Najgorsze dopiero nadejdzie”, a także opowiadaniem „Horyzont” w antologii „Rewers”. Tym razem jednak, miejskie otoczenie zamienia na leśną chatkę gdzieś na totalnym wygwizdowie. Miejsce to ma jednak swój niezwykły potencjał. Robert stworzył magnetyczną, wręcz hipnotyzującą opowieść, z klaustrofobicznym klimatem – klimatem, który uwielbiam zarówno w książce, jak i w filmie. W tym opowiadaniu znalazłem właściwie wszystko, czego szukam w opowieściach: tajemnicę z przeszłości, stopniowe budowanie napięcia, żywego bohatera (a właściwie bohaterkę) z całą gamą uczuć i myśli. To bezapelacyjnie najlepszy tekst w całej antologii i cieszę się, że został napisany przez torunianina.

więcej: Po Toruniu blog

 

„Tym, co łączy opowiadania w warstwie głębszej, warstwie nastroju, jest gęstniejąca atmosfera niepokoju, narastającego strachu, pewnej niemocy, jaka towarzyszy nam właśnie we śnie, gdy nie jesteśmy w stanie nad niczym zapanować, bo wszystko wymyka nam się z rąk. To niepokój jaki czujemy w chwili, gdy pogodny sen zaczyna niepokojąco zmieniać się w koszmar.

Spójrzmy choćby na „Pustkę” Roberta Małeckiego (autora znanego też z kryminału „Najgorsze dopiero nadejdzie”), gdzie bohaterka musi stawić czoła mrocznej tajemnicy z dzieciństwa, wypartej, zapomnianej, schowanej głębiej jeszcze niż kryją się pokłady naszych snów. Takich opowiadań, w których bohater wypiera prawdę, uciekając przed nią w marzenia i rzeczywistość wykreowaną na własną modłę jest tu więcej (…)”

więcej: Zupełnie inna opowieść